Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekoladowy SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekoladowy SAL. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lutego 2021

434. SAL Czekoladowy i Jesienny

Niestety, nie udało mi sie ukończyć w terminie ostatniego motywu Czekoladowego SAL-u, ale mam go już na "tamborku", tzn. będę pracowała nad nim dopóki nie ukończę. Teraz jest na takim etapie:
W Jesiennym SAL-u pojawił się kolejny ukończony motyw - rozgrzewająca herbatka:
Ogólnie styczeń był poświęcony przede wszystkim pracy zawodowej - koniec semestru, rady, zespoły, zebranie z rodzicami... Teraz może znajdę trochę więcej czasu na hobby.

niedziela, 10 stycznia 2021

432. Czekoladowy SAL, cz. 12, UFOK-i i plany na 2021 rok

Dziś znów będzie hurtowo, ale tak trochę w jednym temacie - co zamierzam zdziałać w kwestii xxx w 2021 roku. Najpierw zaprezentuję przedostatni hafcik w ramach Czekoladowego SAL-u, prowadzonego przez Iskierkę. Do wyhaftowania został już tylko jeden motyw i mam nadzieję, że za miesiąc będę mogła pochwalić się ukończoną pracą.
W 2021 roku będę kontynuowała udział w dwóch zabawach hafciarskich - Babski rok, którego pomysłodawczynią jest Kasia z bloga Krzyżykowe szaleństwo. W tej zabawie jesteśmy już po półmetku, czyli finiszować będziemy na początku wakacji:) Druga blogowa zabawa to wspólne haftowanie Jesiennego SAL-u, a organizatorką jest Sylwia prowadząca blog Ruda Mama i jej pasje. No i UFOK-i. W tamtym roku prawie nic się w tym temacie nie działo. Dlatego w tym roku niedokończone hafty będą priorytetem. Tak się złożyło, że Kasia w tym roku także postanowiła wypowiedzieć wojnę UFOK-om, więc przyłączam się do wspólnych działań, bo to zawsze przynosi lepsze efekty. W tym roku do tej UFOK-owej walki podejdę trochę inaczej. Nie będę tworzyła listy wszystkich moich niedokończonych haftów, bo sama nie jestem pewna, czy wszystkie doczekają się kiedykolwiek ukończenia. W przypadku niektórych, myślę, że to nie jest ich czas, że jeszcze trochę muszą poczekać na swoją kolej. A na celownik w tym roku biorę dwa: 1. Brzozy - nie zostało wiele do dokończenia, więc to prawie pewniak;)
2. Matka Boska Fatimska (zdjęcie sprzed roku, nie pamiętam, czy w ciągu tego roku postawiłam jakieś xxx w tym hafcie, na pewno nie miało to miejsca w ostatnim półroczu. Gdy wygrzebię haft z otchłani szuflady i okaże się, że jest więcej xxx, to uaktualnię zdjęcie) - tu wprost przeciwnie, do końca jest jeszcze dużo pracy, ale każdy postęp mnie ucieszy.
No i na tym planowanie hafciarskiego roku 2021 miało się zakończyć. Ale na kilku blogach ostatnio przeczytałam takie refleksje Hafciarek, że takie skupianie się głównie na UFOK-ach szybko powoduje utratę motywacji, przyjemności z haftowania i zapału. Aby tego uniknąć postanowiłam jednak dorzucić coś nowego na nowy rok. Wygrała propozycja Splocika - Kalendarz adwentowy:) Mam już jeden zaczęty taki kalendarz, ale on jeszcze musi poczekać na ukończenie, to jeszcze nie jego czas;) To tyle jeśli chodzi o moje hafciarskie plany. Na pewno powstaną też małe hafciki na kartki okolicznościowe, ale to już bez większych planó, co mi w danej chwili w duszy zagra. Wiem, że dla niektórych z Was to śmiesznie mało. Ale ja w tym roku postanowiłam być w tej kwestii realistką. Od wczesnej wiosny na pierwszym planie znajdą się moje eksperymenty ogrodnicze - próbuję, doksztacam się, no i będę działać na sporo większym areale, bo już nie tylko działka ogrodnicza w mieście, ale też zaczątki mojego prawdziwego ogrodu (na razie warzywnik) obok budującego się domu na wsi. Z myślą o tym miejscu tworzę też niektóre hafty:))) Pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca tego posta i życzę twórczej i satysfakcjonującej pracy rękodzielniczej w 2021 roku.

poniedziałek, 7 grudnia 2020

428. Czekoladowy SAL - cz. 9, 10 i 11

Dziś się będę chwalić:)) W ciągu ostatnich tygodni udało mi się nadrobić wszystkie zaległości w Czekoladowym SAL-u, który xxx w ramach zabawy organizowanej przez Iskierkę. I tak oto dokończyłam hafcik wrześniowy:
Wyszyłam fragment październikowy:
Powstał także hafcik listopadowy:
Tak prezentuje się sampler w obecnej chwili:
Do końca pozostały już tylko dwa słodkie elementy. Mam nadzieję, że praca nad nimi przebiegnie bez żadnych zakłóceń i pod koniec stycznia będę mogła się cieszyć gotowym samplerem.

czwartek, 10 września 2020

421. Czekoladowy Sal - cz.8

Niepostrzeżenie minął kolejny miesiąc.W szkole koniec sierpnia i początek września jest zawsze bardzo intensywny. Nie ma czasu na hobby, na przyjemności - plany, dokumenty i tego typu zajęcia zajmowały mi wszystkie wolne chwile.Dlatego też nie udało mi się ukończyć w całości elementu Czekoladowego Sal-u przeznaczonego na sierpień.Do nadrobienia zostało niewiele, więc mam nadzieję, że we wrześniu uda mi się wykonać bieżącą część Sal-u oraz zaległości.

niedziela, 9 sierpnia 2020

419. Czekoladowy Sal, cz. 7

 Minął siódmy miesiąc zabawy zorganizowanej przez Iskierkę, Czekoladowy SAL. Na wakacje został przeznaczony największy, środkowy motyw samplera. Część tego motywu (mniej więcej połowę) xxx w lipu. I tak oto powstał piękny owoc kakaowca.

piątek, 10 lipca 2020

415. Czekoladowy SAL, cz.6

No i nie było mnie tu równy miesiąc. Trudny mam teraz czas, przygotowuję się do egzaminu (awans zawodowy). Trzymajcie za mnie kciuki 23 lipca.
Aby się zrelaksować i zająć czymś innym głowę, sięgam po robótki, a najczęściej po haft xxx.
I tak z Czekoladowym SAL-em jestem na bieżąco - kolejny element wyhaftowany:
A żeby nie było tak monotematycznie, to jeszcze moje koty, których dawno nie było:
Frycuś i Mela:
Tola:


środa, 10 czerwca 2020

414. Czekoladowy SAL - cz. 5

U mnie na blogu ostatnio monotematycznie. Dzieje się więcej, ale prace albo nie wykończone, albo brak czasu na ich publikację. Mam nadzieję, że się to poprawi. Ale na razie tylko Czekoladowy SAL.
Motyw majowy:
I całość:

niedziela, 10 maja 2020

413. Czekoladowy SAL - cz.4

Pora na prezentację kolejnej części czekoladowego SAL -u. Wczoraj przesłałam Organizatorce takie oto zdjęcie:
Wieczorem siadłam i dokończyłam wszystkie xxx:

A dziś zrobiłam backstitche:
No i rzutem na taśmę udało mi się skończyć kwietniowy fragment.

czwartek, 9 kwietnia 2020

410. Czekoladowy Sal cz.3

Prawie nie wychodzę z domu, pracują zdalnie, a i tak nie mam czasu i wielkiej ochoty na robótki. Trochę posprzątałam w domu, produkuję rozsadę (w to się mocno zaangażowałam). Na działce też wszystko na bieżąco wykonywane, ale głównym problemem jest tam susza. Woda jeszcze nie jest włączona na ogródkach działkowych, a kiedy ostatnio padało, nawet nie pamiętam.
No, ale o Sal-u miało być. W tym temacie wszystko jest już jak należy. Lutowy fragment dokończony i marcowy wyhaftowany.



wtorek, 10 marca 2020

409. Czekoladowy SAL cz.2

Luty był miesiącem obfitującym w wiele dodatkowych zajęć i obowiązków w pracy. Do tego doszło kilka uroczystości rodzinnych (w weekendy) i czas na hobby - xxx, skurczył się niewyobrażalnie. W efekcie nie wyrobiłam się z zabawami blogowymi. Tylko karteczki powstały na czas. UFOK-i święcą tryumfy, bo nikt z nimi nie walczy. Na większą choinkę na Boże Narodzenie też nie ma co liczyć, bo ozdób nie przybywa. I choć hafcik na kolejną bombkę wykonałam miesiąc wcześniej, to nawet nie miałam czasu go na bombce zainstalować. W ramach Czekoladowego SAL-u kolejny fragment został rozpoczęty, ale czasu zabrakło na jego dokończenie. Prezentuje się tak:
Brakuje kilkunastu krzyżyków i konturów.
Może w marcu będzie trochę więcej czasu na robótki.

poniedziałek, 3 lutego 2020

407. Czekoladowy SAL cz.1

Dziś kolejna prezentacja styczniowych xxx, które powstały w ramach blogowych zabaw. Tym razem jest to pierwszy fragment Czekoladowego samplera. Sampler tworzony jest w zacnym gronie Hafciarek, pod przewodnictwem Iskierki.
Pierwszą część tworzyło mi się dość monotonnie i żmudnie, a to dlatego, że wybrałam kanwę ecru (taką akurat miałam w domu). Ale w efekcie powstała całkiem sympatyczna koroneczka.

Kolejne elementy będą już o wiele barwniejsze i energetyczne:)