W związku z tym, że mam w domu dwa koty, ozdoby choinkowe muszą być u mnie nie tłukące. Dodatkowa kwestia jest taka, że od dawna marzy mi się choinka ubrana tylko w rękodzielnicze ozdoby. W tym roku prawie udało mi się to osiągnąć (tylko łańcuchy nie są hand made), ale miałam małą choineczkę, a w przyszłości chciałabym większą;) Nie pozostaje więc nic innego, tylko zakasać rękawy i już od początku roku rozpocząć produkcję ozdób choinkowych:) Świetną okazję ku temu stworzyła Kasia organizując zabawę
Choinka 2019, do której się oczywiście przyłączyłam.
W styczniu powstała pierwsza bombeczka z bałwankiem:
W planach mam cały cykl takich bombeczek, może 10, może 12 - każdego miesiąca jedna, a jak czasu wystarczy to jeszcze coś dodatkowego. Hafciki są malutkie, wiec mam nadzieję, że plan minimum zrealizuję, a za rok, na choince będę miała 12 nowych ozdób:)