Obiecałam relację z "węgierskich wakacji", więc dziś pokażę wyjątkowe miejsce, które odwiedziliśmy w Budapeszcie. Jest to
jaskinia Pál-völgyi - najdłuższa jaskinia na Węgrzech. Łączna długość jej korytarzy wynosi 30 km. Do zwiedzania udostępniony jest fragment, który wraz z bardzo ciekawie opowiadającym przewodnikiem, penetrowaliśmy ok. 50 min. Temperatura 10 stopni C, panująca w jaskini dała wytchnienie od upału na zewnątrz. Trasa prowadziła niekiedy bardzo wąskimi korytarzami, trzeba było się także wspiąć po prawie pionowej, 7-metrowej drabinie. Zapraszam więc na spacer po tej bogatej w przepiękne formy i nacieki skalne jaskini.
A teraz pokażę jak nasz Frycuś próbuje przetrwać upały:
A na koniec bardzo dobra wiadomość - od wczorajszego wieczoru, drugi kotek Edi jest w domu! Wiele osób nam pomagało, dzwoniło z informacjami, wspierało i pocieszało (także Wy na moim blogu) - za to serdecznie dziękuję. Ostatecznie dzięki Pani z fundacji Felis udało się kotka złapać. Teraz zaczynamy proces socjalizacji, Frycek bardzo się angażuje. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko dobrze. Chciałam Wam przedstawić naszego Ediego, niestety mam tylko niewyraźne zdjęcia zrobione telefonem.
Życzę miłego dnia!!!