Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2020

415. Czekoladowy SAL, cz.6

No i nie było mnie tu równy miesiąc. Trudny mam teraz czas, przygotowuję się do egzaminu (awans zawodowy). Trzymajcie za mnie kciuki 23 lipca.
Aby się zrelaksować i zająć czymś innym głowę, sięgam po robótki, a najczęściej po haft xxx.
I tak z Czekoladowym SAL-em jestem na bieżąco - kolejny element wyhaftowany:
A żeby nie było tak monotematycznie, to jeszcze moje koty, których dawno nie było:
Frycuś i Mela:
Tola:


wtorek, 24 grudnia 2019

399. Świąteczne życzenia


W Wigilię Bożego Narodzenia
Gwiazda Pokoju drogę wskaże.
Zapomnijmy o uprzedzeniach,

otwórzmy pudła słodkich marzeń.
Niechaj Aniołki z Panem Bogiem,
jak Trzej Królowie z dary swymi,
staną cicho za Twoim progiem,
by spełnić to, co dotąd było snami.
Ciepłem otulmy naszych bliskich
i uśmiechnijmy się do siebie.
Świąt magia niechaj zjedna wszystkich,
niech w domach będzie Wam jak w niebie...

niedziela, 22 grudnia 2019

398. Pierniczki i koty

Dziś będzie już trochę świątecznie, a trochę kocio;) Temat kotów pewnie będzie się wciąż przewijał, bo przy trzech to zawsze jakieś nowe zdjęcia powstają i jakieś tematy się znajdą. Może choć dzięki kotom mój blog nie będzie "zarastał" pajęczyną;)
Najpierw jednak pochwalę się pierniczkami. Upiekła je i obfotografowała moja córka:)))
Kotki zaś przede wszystkim oblegają parapety okienne:
ale też pomagają, kiedy tylko jest ku temu okazja,
Frycuś pilnuje pierników:
Tola sprawdza stan wykonania stroika:

W tym roku zrobiłam sporo dekoracji świątecznych, ale takich florystycznych. Zaprezentuję je w oddzielnym poście. A teraz zmykam do prac świąteczno - kulinarnych;)

poniedziałek, 9 grudnia 2019

397. Listopadowy smutek

W listopadzie pożegnaliśmy naszego kotka Edzia. Bardzo szybko postępujący nowotwór zaatakował jego nerki, potem pęcherz moczowy. Edzio był cichy, delikatny, zawsze na drugim planie, za Fryckiem, a tak bardzo nam go brakuje. Fryckowi też. To jedno z ostatnich zdjęć, na których jest Edzio.
Gdy tylko wracaliśmy do domu, Frycek od razu przynosił wędkę i musieliśmy nadrabiać i rekompensować zabawą godziny kociej samotności. Dlatego postanowiliśmy sprawić Fryckowi towarzystwo, a i dla nas już teraz jeden kot, to jakoś mało. Kiedy jeździliśmy z Edziem do naszej Pani Weterynarz, w Jej gabinecie rezydowały dwie koteczki siostrzyczki. Jeszcze w lecie ich dzika mama przyprowadziła je na miejsce dokarmiania kotów. I tak przez trzy miesiące mieszkały w gabinecie, bo nie było chętnych do adopcji dwóch siostrzyczek razem. No to my je wzięliśmy i teraz mamy trzy kotki. Mela jest czarna, drobniejsza i mruczy jak mały motorek. Jest w nieustannym ruchu, więc zrobienie jej zdjęcia graniczy z cudem.
Tola jest "dymna", tzn. ma stalową sierść z czarnymi pręgami, a jak się ją rozchyli to prześwituje jasnoszary puszek. Na razie jest bardziej wycofana i nieufna w porównaniu z siostrą.
Dzięki kotkom znów się dzieje u nas w domu:) No i nikt się nie nudzi i tyle radosnych chwil nas spotyka. W czwartek czeka dziewczynki trudny dzień - sterylka, trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.

sobota, 20 kwietnia 2019

385. Świąteczne życzenia


Wesołych, pełnych nadziei i wiary
Świąt Wielkiej Nocy
spędzonych wśród kochającej rodziny
przy wspólnym stole.
Niech światło wielkanocnego poranka
będzie zwiastunem samych szczęśliwych chwil,
niech przyniesie nadzieję i sprawi,
że w sercach zagości radość i pokój.

Na zdjęciu powyżej mój tegoroczny stroik wielkanocny. Koszyczek zrobiony ze sznurka okręconego na nadmuchanym balonie i posmarowanego klejem. Spodobała mi się ta technika, w przyszłym roku może wykonam tym sposobem jajo.
Serdecznie dziękuję za życzenia składane w komentarzach, mailowo, a szczególnie te, które dotarły do mnie drogą tradycyjną:
Agatce, od której dostałam piękną, wesołą, haftowaną karteczkę:
Janeczce, która przysłała mi kartkę z pięknymi foamiranowymi kwiatami:
Marysi - Moteczkowi, przez którą tak hojnie zostałam obdarowana:
Przepięknie ozdobione jajeczko wisi już w centralnym miejscu i z wielką przyjemnością sobie na nie spoglądam:))) Zaś zajączek wskoczył na drugi stroik:
A na koniec moje wiosenne, balkonujące koty:


sobota, 3 listopada 2018

Kocie sprawy

Korzystając z ciepłych i słonecznych jesiennych chwil, nasze kotki spędzają czas na balkonie.
A jeśli pogoda nie dopisuje, to najlepszym pomysłem jest drzemka.
Bardzo lubię czytać na "kocich blogach" o różnego rodzaju kocich gadżetach, przeznaczonych dla kotów lub dla ich właścicieli. Dziś i ja się pochwalę swoim nowym "kocim" nabytkiem. Jest to ogromnej urody wełniane ponczo z nafilcowanymi kotkami, wykonane przez niezwykle uzdolnioną Panią Ewę, której prace można podziwiać na blogu Artesania - rękodzieło. Zdjęcia mojego poncza pochodzą od Pani Ewy.
Ponczo jest nie tylko piękne, ale też wspaniale otula i ociepla w te jesienne dni.
Zdjęcia kotków są zaś autorstwa mojej córci:)

piątek, 31 sierpnia 2018

Podróż do Holandii

Niestety nigdy dotąd nie odwiedziłam tego kraju. Ale w podróż do Holandii zabrała nas w sierpniu Ania w ramach zabawy Dookoła świata. Na tę okoliczność przygotowałam zakładkę do książki z holenderskimi motywami, jako, że zakładek nigdy za wiele;)
Przy okazji tego wpisu pochwalę się gablotą na naparstki, o której wspominałam w poprzednim wpisie. Są w niej wszystkie moje naparstki w liczbie sztuk 300 - dużo i niedużo, a tak się prezentują:
A na koniec fotki naszego Edzia, który lubi wysokości:
ale nie tylko: