Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubelszczyzna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubelszczyzna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2020

402. Ferie

W lubelskim połowa ferii zimowych za nami. Pogoda bardziej wiosenna/jesienna niż zimowa, ale ja nie narzekam, bo za zimą nie przepadam. W sobotę w Lublinie mogliśmy się cieszyć bezchmurnym niebem i słoneczkiem:)))
Tego dnia wybraliśmy się do Kazimierza Dolnego. Zawsze chętnie odwiedzamy to miasteczko, szczególnie wówczas, kiedy nie ma tam ogromnej ilości turystów. Tak właśnie było w minioną sobotę. I choć pogoda nie była tak piękna jak w Lublinie, bo niebo spowijały gęste, szare chmury, to i tak wycieczka była niezwykle udana. Obowiązkowe punkty programu, to spacer nad Wisłą, aż do dawnego kamieniołomu, kazimierski rynek, Góra Trzech Krzyży, ruiny zamku i baszta. No i konsumpcja koguta:) Tym razem odwiedziliśmy także Sanktuarium Matki Bożej Kazimierskiej z przepięknym, cudownym obrazem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny.
Oto kilka zdjęć z naszej wycieczki:
Przy okazji powiększyłam też moją kolekcję naparstków i do posiadanych pięciu:
dołączyły dwa następne kazimierskie: 

sobota, 5 maja 2018

Poznajemy "swoje"

"Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wecie co posiadacie" - te słowa Stanisława Jachowicza przyświecały nam w ten długi weekend majowy (poza chwilami spędzonymi na pracy i odpoczynku na naszej działce:). Postanowiliśmy poznać lepiej naszą piękną Lubelszczyznę. Zawsze lubiliśmy odwiedzać różne ciekawe miejsca, także w naszym województwie, ale zostało ich jeszcze bardzo dużo do poznania i obejrzenia. Dodatkową motywacją jest chęć zdobycia Odznaki Krajoznawczej Regionu Lubelskiego - Wędrowiec (na początek brązowej).
Pierwszym miejscem, jakie odwiedziliśmy w czasie ostatnich dni są ruiny zamku w Krupem, znajdujące się przy rozlewisku rzeki Wieprz.
W miejscu tym, w XV wieku niewielki zamek wzniósł Jerzy Krupski (Krupa) herbu Korczak.
Zasłynął on ratując przyszłego króla Polski Jana Olbrachta w bitwie pod Koszycami w 1491 roku, podając mu konia w czasie odwrotu.
Rozbudowy i przebudowy zamku dokonał wiek później Paweł Orzechowski herbu Rogala.
Trudno dziś wyobrazić sobie ów zamek z ozdobnymi ogrodami w czasach największej jego świetności, a był niewątpliwie wyjątkowo piękny, co pokazują poniższe ryciny:
W 1656 roku zamek został zajęty przez króla szwedzkiego Karola Gustawa, a następnie zniszczony. Potem częściowo odbudowany, posiadał wielu właścicieli. W XIX wieku uległ częściowej rozbiórce, a dodatkowych zniszczeń dokonały działania wojenne.
Z zamkiem wiąże się też legenda (te lubię najbardziej:), która mówi, że kiedy ścielą się wieczorne mgły znad jeziora, wyłania się z nich postać w kontuszu, która krąży wokół zamku. Strzeże ona, według jednej wersji wielkich skarbów ukrytych po dziś dzień w zamku, według innej spokoju i porządku w nim.