Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fryderyk w bibliotece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fryderyk w bibliotece. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 marca 2018

Fryderykowo

Najpierw pochwalę się oprawionym haftem Fryderyk w bibliotece:
Powiem Wam, że bardzo mi się podoba i jestem z niego zadowolona:)
A teraz pokażę Wam mojego Fryderyka. Najpierw w czasie zabawy nową zabawką, wykonaną przeze mnie z pudełka po pizzy:)
A tu najlepsze miejsce na drzemkę - pudełko, w którym przyszła kocia karma:)


piątek, 9 lutego 2018

Fryderyk w bibliotece - FINISZ!

Ferie w lubelskim właśnie dobiegają końca. Były dla mnie dość pracowite - ostatnie załatwienia na uczelni, oddanie pracy, szkolenie, no i sporo robótkowania:) Bardzo cieszy mnie fakt, że udało mi się zrealizować wszystkie zaplanowane na ten czas prace rękodzielnicze - prezenty wymiankowe i nie tylko przygotowane, a nawet niektóre wysłane. Muszą na razie pozostać tajemnicą, ale wiele wyjaśni się już w przyszłym tygodniu:) Za to z wielką radością mogę się pochwalić gotowym, ukończonym haftem Fryderyk w bibliotece:)))
I parę szczegółów:
A na koniec mój śpiący Fryderyk, sam:
i z Pańcią:




sobota, 25 listopada 2017

A, a, a Frycki dwa.

Dawno się nie odzywałam, ponieważ u mnie dużo pracy, a mało robótkowania, niestety. Jednak staram się znaleźć choć chwilę dziennie na Fryderyka w bibliotece, bo bardzo chciałabym ten haft ukończyć i oprawić w tym roku. Zostało już niewiele krzyżyków i sporo backstitchy.
Mam nadzieję, że jest to już przedostatnia prezentacja haftu, a w następnej będę mogła pokazać skończona pracę.
A teraz przedstawię wam innego Fryderyka, a właściwie Frycka, Frycusia, który zamieszkał z nami w tym tygodniu i skradł już serca wszystkich domowników.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Czasem słońce, czasem deszcz...

Taka ta pogoda lipcowa, jak w tytule mojego postu, ale i w życiu tak się ukłąda... U mnie dziś, po deszczu wyjrzało słonko:) Moja Mama miała przed kilkoma godzinami operację, a rokowania są pomyślne. Przez ostatnie dni "nie miałam do niczego głowy". Ani na robótkach, ani na czytaniu, ani na niczym innym  nie mogłam się skupić. Ale dziś, przed chwilą wróciłam ze szpitala już pełna energii. Wierzę, że najgorsze już za moją Mamą i będzie tylko lepiej.
Sierpniowy obrazek z kalendarza Lizzie Kate, mimo, że dawno ukończony, nie doczekał się wafelka i terminowej prezentacji. Ale jest:
A kocisko wśród książek tak się prezentuje na chwilę obecną:
Pozdrawiam wakacyjnie i życzę jak najwięcej słoneczka w pogodzie i w życiu:)

niedziela, 21 maja 2017

Fryderyk - postępy

Bardzo mało dzieje się u mnie w kwestii robótkowej. Praca, studia (koniec semestru się zbliża;) - to głównie wypełnia mój czas. Ale są też drobne przyjemności, które sprawiają mi ogromną radość. Od roku, jeżeli tylko pogoda nie jest wybitnie niesprzyjająca, wracam z pracy piechotą (szybki marsz). Mam do pokonania ok. 12 km, połowa tej drogi wiedzie deptakiem nad rzeką (relaks i wyciszenie), w sąsiedztwie działek ogrodniczych (podglądam i się inspiruję:). W czasie drogi słucham audiobooka (dodatkowa przyjemność).
Ostatnio intensywnie pracowałam też nad moim balkonem. Jesienią remontowane były wszystkie balkony w moim bloku, a ja teraz dokończyłam dzieła, odnawiając pergolki na dzikie wino, malując metalowe elementy itp. Oczywiście ukwieciłam też mój balkonik (wkrótce pochwalę się efektami).
A dziś, żeby coś oprócz tych moich wynurzeń zamieścić, prezentuję postęp we Fryderyku:
No a na koniec, tradycyjnie, zdjęca działkowe - świeżutkie, bo wczorajsze:)
Najbardziej ucieszyłam się widząc kwitnącą serduszkę! Na początku maja wymarzły jej wszytkie pędy kwiatowe, myślałam więc, że w tym roku nie będę mogła cieszyć się jej kwiatami, a tu wczoraj taka niespodzianka:
Kwiatów jest mniej niż zwykle i są drobniejsze, ale są!
Zawilce:
Orliki:
Lilak:
Kuklik:
Kokoryczka:
Niezapominajki:
Chabry górskie:
Irys:
Konwalie:

środa, 22 marca 2017

Fryderyk w bibliotece - półmetek i candy u Rudej Mamy

Połowa pracy nad Fryderykiem za mną. Tak haft prezentuje się na chwilę obecną:

Zapisałam się też na papierowe candy u Rudej Mamy, szczegóły tu:


środa, 8 lutego 2017

Fryderyk w bibliotece 3

Oto kolejna odsłona mojego Frycka. Trochę przybyło, no i kocisko się już pojawia - właściwie jego jedna łapka i ogon.
I jeszcze całość:

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Fryderyk w bibliotece 2

Wolne chwile w okresie świątecznym oraz w czasie ostatniego weekendu poświęciłam Fryderykowi. Mimo, że samego Fryderyka jeszcze nie widać, to jestem bardzo zadowolona z efektów pracy, ponieważ już ok. 1/4 haftu za mną:)
No i jeszcze trochę lubelskiej zimy mam dla Was:)

niedziela, 18 września 2016

Nowy haft

W związku z tym, że udało mi się ukończyć w tym roku już dwa duże UFO-ki, postanowiłam sprawić sobie nagrodę w postaci rozpoczęcia nowego haftu. Same wiecie, jakie rozpoczynanie nowych projektów jest fajne:) Z wielkimi więc emocjami skompletowałam potrzebne mulinki, a na tamborku rozpięłam czarną kanwę. Powolutku pojawiła się na niej półka i zarysy pierwszych książek;
Już pewnie wiecie, czym będę zajmowała się w jesienne i zimowe wieczory:) A muszę przyznać, że czarna kanwa 16 ct jest dość wymagająca. Zwłaszcza potrzebne jest dobre oświetlenie. Dlatego też dokonałam dawno planowanego zakupu - lampki, która będzie mi towarzyszyć przy xxx (pochwalę się następnym razem).
A na koniec zdjęcie gotowego haftu, czyli mój cel, do którego będę dążyć przez najbliższe miesiące: