niedziela, 15 stycznia 2017

Wyzwanie czytelnicze 3650 stron

W tym roku postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu czytelniczym zaproponowanym przez Anię z Kreatywnej Jacewiczówki. Chodzi o to, aby dokumentować ilość przeczytanych stron w postaci listy - ja swoją stworzę w tym poście poniżej, dodając kolejne przeczytane pozycje. Plan jest taki, aby przeczytać w ciągu całego roku 3650 stron, czyli ok. 10 stron dziennie. Myślę, że jest on dla mnie realny do zrealizowania, a może uda mi się nawet go przekroczyć. Nigdy nie mam tyle czasu na czytanie, ile bym chciała, ale zawsze kilka chwil wygospodaruję;) Sama też jestem ciekawa, ile stron uda mi się przeczytać w ciągu 2017 roku.
Lista książek (i stron) przeczytanych w 2017 roku:
1. Katarzyna Puzyńska "Łaskun" - od 469 (zaczęłam w 2016) do 830 (362 strony)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Fryderyk w bibliotece 2

Wolne chwile w okresie świątecznym oraz w czasie ostatniego weekendu poświęciłam Fryderykowi. Mimo, że samego Fryderyka jeszcze nie widać, to jestem bardzo zadowolona z efektów pracy, ponieważ już ok. 1/4 haftu za mną:)
No i jeszcze trochę lubelskiej zimy mam dla Was:)

środa, 4 stycznia 2017

Muzeum Wsi Radomskiej

Niespodziewanie i nieplanowanie w przedostatni dzień 2016 roku odwiedziłam Muzeum Wsi Radomskiej. W ostatniej chwili dowiedziałam się, że mój mąż musi pojechać tego dnia do Radomia w sprawach zawodowych. Nie zastanawiajac się długo postanowiłam pojechać z nim, aby zobaczyć tamtejszy skansen. W wycieczce towarzyszył mi syn. Byliśmy jedynymi chętnymi na zwiedzanie z przewodnikiem (w cenie biletów, o określonych godzinach) i przez dwie godziny przemiły Pan Przewodnik pokazywał nam wnętrza obiektów, opowiadał ich historię, przekazał też wiele interesujących informacji dotyczacych życia i zwyczajów ludzi zamieszkujących radomską wieś. Pierwszy raz byłam w skansenie o tej porze roku, a dodatkowo mogliśmy obejrzeć piękne świateczne ekspozycje. Był to bardzo ciekawie i miło spędzony dzień. A teraz zapraszam Was na wycieczkę po skansenie:

niedziela, 1 stycznia 2017

UFOK-owy rok z krzyżykowym szaleństwem 2

Bardzo się cieszę, że w 2017 roku Kasia zdecydowała kontynuować zeszłoroczną zabawę i dała nam możliwość wspólnego powalczenia z niedokończonymi haftami. Zaczynam więc UFOK-owy rok 2 z krzyżykowym szaleństwem:)
Pisałam już i pokazywałam efekty zeszłorocznej walki z UFOK-ami, z których jestem bardzo zadowolona. Dziś wróciłam do pierwszego - wstępnego postu z 2016 roku i okazało się, że wstepne plany miałam trochę inne i niż zaistniały efekt końcowy;) Na pierwszym miejscu znajdował się Jan Paweł II (ukończony w 2016), na następnym zaś miejscu znajdował się SAL owocowo - warzywny - tu nie przybyło nic:( To właśnie te dwa hafty będą moim numerem 1 w 2017 roku.

1. SAL owocowo - warzywny. Do wyhaftowania zostało 5 owoców i 5 warzyw. W planach mam jeden hafcik miesięcznie. A oto stan wyjściowy na ten rok:
2. Kalendarz Lizzi Kate, do wyahaftowania zostały mi cztery miesiące: lipiec, sierpień, wrzesień i grudzień oraz wykonanie wafelków z gotowych już haftów na miesiące: czerwiec, październik i listopad.
3. SAL rozetowy. Ledwie kilka krzyzyków mam tam postawionych. W pewnym momencie całkowicie straciłam do niego zapał. Ale ostatnio pomyślałam o innej gamie kolorystycznej - miało być biało na lnie, a będzie biała ramka, a rozetki w brązach. Ten pomysł tchnął we mnie nowe chęci do pracy nad tym projektem, więc może parę xxx w tym roku postawię i tu:
4. Kalendarz adwentowy. Nie wiem czy wystarczy czasu, aby go dokończyć w tym roku, ale to jeden z moich UFOK-ów, więc go tu umieszczam.
5. Miniatury Klimta. Fajnie by było mieć tę serię ukończoną:)
6. Robalki zamykają UFOK-ową listę. Są dwa, a ma być osiem.
Sama jestem ciekawa jak ten stan się zmieni w ciągu 2017 roku.

sobota, 31 grudnia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku!

W nadchodzącym 2017 Nowym Roku życzę Wam wielu powodów do radości i dumy, płynących z Waszych robótkowych działań, wielu nowych pomysłów, kreatywnych prac i realizacji wszystkich zamierzonych celów!
Do Siego Roku!

piątek, 30 grudnia 2016

TUSAL 2016 grudzień

Oj, dawno, dawno nie prezentowałam mojego TUSAL-owego słoiczka, ale wciąż coś tam do niego wrzucałam;) Cały nie został zapelniony, ale sporo niteczek się w nim nazbierało:
Pochwalę się przy tej okazji dwiema pracami. Pierwsza to moja oprawiona Opowieść wigilijna:
Druga zaś - to haft wykonany przez moją córkę, jako prezent z okazji chrztu św, (praca właśnie jest w oprawie):

czwartek, 29 grudnia 2016

Podsumowania i plany

Koniec roku 2016 zbliża się wielkimi krokami, nadszedł więc czas na małe xxx podsumowanie.
Przede wszystkim ukończyłam trzy duże hafty. Pomogła mi w tym zabawa zorganizowana przez Kasię - UFO-kowy rok z Krzyżykowym szaleństwem, choć zaniedbałam trochę pokazywanie mojej walki w określonych w zabawie terminach. Obiecuję sie poprawić w przyszłym roku, bo wiem, że Kasia planuje kontynuację zabawy.
A teraz prezentacja tegorocznych UFO-kowych sukcesów:
Powstało też ok. 30 małych hafcików, które w większości trafiły na kartki okolicznościowe.
Zaczęłam także jeden nowy haft - Fryderyk w blibliotece:
Ogólnie pod względem xxx był to nie najgorszy rok, choć oczywiście mam nadzieję, że 2017 będzie lepszy.
A plany na ten nowy rok mam następujące:
1. Fryderyk w bibliotece - kontynuacja
2. Metryczka dla małej Klary, córeczki mojej przyjaciółki
3. Matka Boska Fatimska
4. DFEA Botanique "L`Iris"
5.Golden Hands Cape Gooseberry
Nie spodziewam się, że te wszystkie hafty powstaną przez rok, ale na pewno je rozpocznę i bardzo cieszyłabym się gdyby dwa z nich zostały ukończone.
No i jeszcze w planach mam dalszą walkę z UFO-okami. O tym napiszę w oddzielnym poście, a już dziś zachęcam do wspólnego zmierzenia się z UFO-kami zalegającymi szuflady, pudełka i szafki - szczegóły u Kasi z Krzyżykowego szaleństwa.