Skończyłam już wszystko pomarańczowe i plączę teraz zielone pędy. Mam trochę mieszane odczucia co do tych zielonych wstawek na tle dyni, ale nie będę już nic kombinowała, dokończę tak jak jest w oryginale i może akurat efekt końcowy pozytywnie mnie zaskoczy:)

Ostatnio mało się odzywam na blogu, a jak już coś pokazuję to głównie dynię;) Ale to nie znaczy, że tak mało się u mnie dzieje pod względem robótkowym. Dużo ostatnio szyję, kilka prac mam już ukończonych, a nawet przekazanych nowym właścicielom. Postaram się jak najszybciej je tu zaprezentować.
Jedynie hafciarsko nic poza dynią się u mnie nie dzieje, ale cóż, doba ma tylko 24 godziny...


jeszcze mała kosmetyka i będzie gotowa
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
Kilka krzyżyków i koniec.Pięknie się prezentuje.
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze kawałeczek i dynia będzie skończona. Fajna :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNie mogę doczekać się wtorku i ostatecznej prezentacji, ale już dziś wiem, że będzie nowe cudo :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDuzo juz nie zostalo...Dynia bedzie sliczna
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczna będzie, ten zielony pasuje jak ulał :O)
OdpowiedzUsuń na zawszeU mnie też nic na blogu nie widac, a tez co nieco się dzieje. Niestety, albo stety dużo z nich do świąteczne niespodzianki więc z prezentacją będzie trzeba poczekac ;O)
I really like your work, I like your style
OdpowiedzUsuń na zawszeciao Pat
Edytko jak to mało się dzieje - przecież żeby pokazać tę dynię na tym etapie co jest (a to już prawie koniec haftu) musiałaś sporo czasu spędzić z igiełką:))
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam cieplutko
brawo to juz prawie koniec
OdpowiedzUsuń na zawszeJuż kończysz i wygląda na to, że wyszywasz podobnymi kolorami nici jak moje.
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://kuchniaipasja.blox.pl/2011/11/Koniec.html#ListaKomentarzy
no własnie ten dzien za krótki :(( piękna ta dynia..taka oryginalna ..Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawsze