wtorek, 25 maja 2010

I wszystko jasne:)

Można już ujawnić cel naszego - Kingi i mojego, konspiracyjnego weekendowego spotkania! A było nim uszycie kołderki dla pewnego małego dżentelmena, który nie tak dawno pojawił się na swiecie:) Tym dżentelmenem jest Wojtus, synek Lucynki:)
Wiem od Kingi, że kołderka jest już u małego własciciela i można mieć nadzieję, że mu się podoba (musimy poczekać aż będzie umiał o tym powiedzieć;). Za to wiemy, że podoba się jego mamusi:)
Chcę przy okazji podkreslić, że cudne hafciki na tą kołderkę wykonała Kinia - można podziwiać na jej blogu, choć w rzeczywistoci są dużo, dużo piękniejsze! Kinia też była pomysłodawczynią całego przedsięwzięcia.
A teraz pokażę etapy powstawania kołderki, zas gotową (upraną i uprasowaną) można obejrzeć u Kini.
Wierzch:

Image Hosting by PictureTrail.com

Kanapka:

Image Hosting by PictureTrail.com

Po przyszyciu lamówki:

Image Hosting by PictureTrail.com

6 komentarzy:

  1. ale przecudnej urody kołderka

    OdpowiedzUsuń
  2. Udała nam się :0) Bez dwóch zdań :0)
    A ja do znudzenia...jeszcze raz bardzo Ci dziekuję :0)
    I z tego wszystkiego jeszcze mialam okazję Cię poznać :0)
    Podwójna radość !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochane z Was dziewczyny:)) Kołderka urocza.

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteście niesamowite! Kołderka cudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Edytko,

    dziękuję za serce włożone w uszycie kołderki, jest cudna

    Pozdrawiam serdecznie
    Lucyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny kołderka jest fantastyczna.Mam nadzieję,że kołderka było również pretekstem do miłego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń