środa, 10 stycznia 2018

Wyjątkowe książki

Muszę się pochwalić dwiema szczególnymi książkami, których posiadaczką stałam się w ostatnim czasie. Pierwszą otrzymałam od Męża pod choinkę. Marzyłam o niej od dawna i właśnie to marzenie się spełniło:)
Książka ta jest inspiracją i instrukcją do uszycia quiltu o nazwie Farmers Wife:) Jej autorka Laurie Aaron Hird uszyła zaprojektowany przez siebie quilt ręcznie! A skąd taka nazwa? Otóż w latach 30-tych amerykańskie czasopismo "The Farmers Wife" zorganizowało konkurs skierowany do matek, na najciekawszą odpowiedź na pytanie: "Czy chciałyby, aby ich córki zostały żonami farmerów." Większość odpowiedzi była pozytywna. A listy matek stały się dla Laurie Aaron Hird inspiracją do opracowania 111 patchworkowych bloków. Ta ciekawa historia i uroda quiltu sprawiły, że i ja postanowiłam go uszyć. Kiedy to będzie? Nie wiadomo. Ale zacznę niebawem:) Na razie oglądam sobie książkę, poznaję jej treść (jest w j. angielskim), podziwiam gotowe bloki i quilty na blogach polskich i zagranicznych Koleżanek, przeglądam i wybieram szmatki. A jak już coś uszyję, to sie na pewno pochwalę:)
Druga wyjątkowa książka, która trafiła do mnie na początku tego roku, to tomik poezji Barbary Wójcik pt.:"Między słowem a ciszą". 
Basia, jak na pewno wiecie, prowadzi blog Pięć pór roku, na którym dzieli się Swymi pasjami, mądrością życiową i pozytywną energią. Basia jest niezwykle wrażliwą, dobrą, mądrą i utalentowaną Osobą. W pierwszych dniach nowego roku sprawiła mi Ona ogromną radość przysyłając Swoje wiersze, tak piękne i mądre, które trafiają prosto do serca. 
Basiu, jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję za ten wyjątkowy prezent.

6 komentarzy:

  1. Miło mi Edytko, że sprawiłam Ci radość.Cieszę się, że chcesz czytać moje strofy, to dla ,mnie ogromne wyróżnienie.Życzę miłych refleksji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe prezenty!
    Bardzo jestem ciekawa Twojego quiltu :-)
    Ja też troszkę się bawię tkaninami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne prezenty.Pierwszej książki zwyczajnie zazdroszczę:)Tej pisarki jest też taka "Farmers Wife 1930" Może kiedyś i ja spróbuję coś tego typu,choć poszeweczkę...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiła ta pierwsza pozycja! Czekam na efekty "zmagań" i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydatna garść wiedzy, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. takie prezenty sa najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń